Przejdź do treści

oderwanie

nie pamiętam już jak się zjawiłaś byłaś białą ścianą co chciała być kolorem pustym podwórzem dla kilku głosów kawałkiem podłogi bez granic odrysowanym pochyleniem nad biurkiem wypisanym nie moim okiem i na wprost siebie szarym mrugnięciem wszystkim tym ozdobiona z za okien na mnie spoglądasz pośród wielu którzy za ciebie pogrążeni w kontemplacji
55 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...ale sztuka ;)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie