Przejdź do treści

Pacierz

nigdzie takiego być nie mogło dni odliczania paciorki różane w zmęczeniu przez palce wolniej i senniej w gotyku przesuwane kroki w drzwiach glizdą sznurowaną ostatnia nuta kantem zrachiciała przez zimy wyzuty ich się nie bałem a wiośnie nadgorliwy tłumem ogłupiony butów parę oddałem.
50 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie