Przejdź do treści

*** (zamykasz się w...)

Egzystencjalne
zamykasz się w bańce z mydlin po wczorajszej kąpieli pragniesz ciszy a może wręcz przeciwnie lecz w twej głowie ożywają obrazy Beksińskiego jeden po drugim i w upiornym balecie w mieszance nut Czajkowskiego bezgłośnie szarpią strunami w krtani tuż nad płucami które rozrywa tlen przepełniony przerażeniem tych wszystkich obcych i szczerych uśmiechów których nie znosisz bo gardzisz nimi symfonia bezdźwięków kakofonia śmiechu gromy głośne jakby sam Thor wykuwał ciszę a pośród tej feerii barw Ty w mydlanej bańce próbujesz jazgotać jak inni
107 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
ciekawy opisik... pozdrawiam:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie