odłożyłaś na półkę książkę znudzona jej treścią sięgnęłaś po nową ładniejszą a może i treściwszą teraz już tylko drobiny kurzu zaspokajają swą ciekawość osiadając się bezwolnie na niedokończonej treści stoi na warcie i cze...
Utwory
zamykasz się w bańce z mydlin po wczorajszej kąpieli pragniesz ciszy a może wręcz przeciwnie lecz w twej głowie ożywają obrazy Beksińskiego jeden po drugim i w upiornym balecie w mieszance nut Czajkowskiego bezgłośnie sza...
na starym drzewie gwiazd tysiące wisi rozbłyskują się i gasną niczym zakochanych myśli gdzieś tam za niebem tu wiatr poruszy tam deszcz kurz zmyje za dnia suche konary w nocy magii lśnienie księżyc z zazdrości rozrzuca i...
nocą nachodzą cię myśli rozliczasz się ze swoich przeciw i za wpadasz na genialne riposty kilka godzin za późno planujesz dom nad tym jeziorem gdzie poznałeś jej sny tuż po przebudzeniu a potem zdajesz sobie sprawę że j...
czereśnie dojrzały w czerwcowym słońcu które właśnie ucieka na drugi koniec świata czereśnie się zaczerwieniły jak twoje policzki gdy pomyślisz o nocy w którą krzyczałaś do gwiazd czy jeśli nadamy temu imię to nie zni...
w dalekiej podróży jak świat szeroki i długi odkrywasz nowe smaki zapachy i wiatr na swej twarzy próbujesz chleba z miejscowej piekarni i już wiesz wiesz za czym tęsknisz najbardziej tam dom twój gdzie chleb smakuje be...
wytrę ci samotną łzę spływającą z policzka nim cały świat zobaczy moment niechcianej słabości wytrę ci łzę spływającą bezceremonialnie po twarzy abyś nie zdążyła posmakować żalu wykrzesanego przez niego lecz nie zdążył...
gdzieś po drodze Cię zgubiłem niespecjalnie się tym przejmując świat się przecież nie zawalił piekło się nie rozstąpiło tylko to uczucie pustki prawie niezauważalne gdzieś po drodze Cię wyrzuciłem do kosza jak zepsute zab...
zapukałem odpowiedziała cisza zostanę przed drzwiami -------------------- spojrzenie i uśmiech rozgrzało duszę roztrzaskał się na tysiące myśli -------------------- dotknięcie duszy w szczepionkę złą ręką po jutrze zwi...
uderz w stół a wzniesie się kurz dawno osiadły na babcinej zastawie tumany pyłu zaatakują bogu ducha winne meble stojące w tym pokoju od wielu już dat w zatrzaśniętej wspomnieniami izbie na prawo od drzwi wnika stęch...
spoglądasz w lustro i widzisz blizny zadane przez innych zgubiłeś gdzieś po drodze swą niewinną twarz nie potrafisz dojrzeć niczego poza bólem zadanych ci krzywd niczym złodziej wiszący na krzyżu prosisz boga w ludzkiej...
tęsknię za tobą choć (jeszcze) cię nie poznałem być może minąłem lecz nie dostrzegłem ulotnego pocałunku twych myśli wystrzelonych przed siebie w nicość aby mogły natrafić na mych marzeń gwiazdy i wspólnie zatańczyć w w...
rzucono cegłą i bombą naftową powstała ziemia na przeciw smokowi odziani w kurtki i garnki na głowach stanęli w szeregu czekając końca i wznoszą swe modły do boga skrytego za chmurą palonych opon zechciej wysłuchać ludu sw...
zostawiasz ślady na śniegu stąd wiem że w nocy tu byłaś podążam za nimi lecz prowadzą donikąd w przedwczoraj czuję twój zapach rozwiany przez wiatr stąd wiem że idę w dobrym kierunku podążam zatem w przeciwną stronę wi...
Spotkałem dziś Boga w najbardziej zawszonej norze. Wszechcud sięgnął dna i tylko wszy mają Go odwagę bezceremonialnie kąsać. Brudny, pijany, zaniedbany, opuszczony przez ludzi zapomniany przez czas. Stworzę Ci nową armię...
Skradłem Ci, Boże, płomień, jak Ty skradłeś mą duszę, gdy jeszcze dziecięciem będąc kwiliłem przeciw Twej wodzie. Skradłem Ci, Boże, spokój, jak Ty skradłeś mój rozum, posyłając swe sługi przeciw rozsądkowi. Nie mam Ci...
ust wilgotnych spojrzenia oczu pocałunki drżenie twych lęków i spokój niepewności upadłeś na kolana w chwili rozpaczy krzycząc na całe gardło wśród ludzi którzy cię mijają ludzi bez twarzy i w szarej powłoce nikt nie zw...
czarna pończocha wzbijający się w przestrzeń kurz z podłogi tuż po rzuceniu jej drżenie atomów krzyk ciszy rozdarta koszula ślady po pazurach na plecach przenikliwy ból rozkoszy i wstyd że to wszystko w głowie choć ni...
tak wiele nas omija gdy wpatrzeni w siebie poszukujemy ułudy szczęścia przechadzamy się obok nie zwracając uwagi na nic poza piórami wystawnymi czy anioły mogą kłamać gdy uchronić chcą nas przed pustką duszy czy ani...
zdziczałe myśli skudłacone sny oswojone przez pustkę i ciszę mkną w nieprzewidywalnych kierunkach lecz nie tam gdzie powinny zaganiając nieznane twarze w nicość bezsennych dni przeżytych na ćwierć-snach pożerając po drodze...