Przejdź do treści
Strzela we mnie jakiś obłąkaniec pod łopatką, obok kupy piachu jakbym nie młodość, a starość miał grać. W dół czarny, aż zapomną, patrzę za głęboko, w sercu, cuchnie glina niedawno z tobą, sercem tworzyłem teraz zasycha i twardnieje, jak padlina. I choć minął czas, ty nie przeminiesz ciągle boli, dalej coś strzyka bo serce lub ciało, było prawdziwe.
78 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 6 lat temu
bel`kot
ryty ryty, nie bądź smutny ;)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie