Przejdź do treści

Cień czy noc.

O życiu
Słowa tańczą mi i szepczą buduj mnie dalej, romantycznie czwarta już w noc patrzę albo w przeszłość nad ranem aromat twój... jest gdzie indziej. Wtedy wychodzę witać dzień mam kwiaty i szczery uśmiech, a oni śmieją się z moich oczu roztrzęsionych tafli życiem, krwią rozmazanych wspomnień które mogą być mną. Patrzę więc przez szlaczki prawda być może daleko stąd, przeglądam stare kartki i myślę zapomnę życie, lub będę w to brnąć. I w południe pierwszy raz widziałem słońce w cieniu, chłodne i wziąłbym za ręce i w serce ale w sumieniu niewygodne że mój czas, mógł mnie minąć. Przeszłoby samotnie bokiem w kaskadach promieni tańczące skrząc oczami z radości bycia moja osobowość, moje życie a nic o słowie, nic od życia. To chwil tysiące patrzy mi wirując w szaleństwie miłości i służą buntują, ale jedno tkwi że zawsze byłem sobą nic we mnie nie zapomni. To trzecia, to czwarta zapętlam się w czasie uciekam od światła bo w cieniu mi raźniej. Tykasz mi dniu, marny zegarze tam jest cisza, tam znów marzę o upalnych chwilach od zimna gdzie serce cofa się w czasie. To w Ratuszu, to w domu tam gdzie chcesz siedzieć, bo świat daje ci wszystko a ty nic od niego nie bierzesz...
60 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 7 lat temu
długi! -
mojego męża
mnie nie tykają

nie pytaj
komu wiadomo :))
Lubię ten wiersz, dzięki za odwiedziny leo ;)
Jesteś pierwszy.
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie