Przejdź do treści

I wiatrem i z tobą

O szczęściu
znowu patrzysz na mnie i widzę że upadniesz na dnie jak tak można patrzeć?! sklerotyk zawodów i muzyk gardłem pieje Bóg zanuci wiatrem pola kowal dorzuci werble romantyk zgrzebnie piecem prawdę marzeń okaże i czym będzie szczęście gdy zbijesz bańkę? bańka! moje skarbie! zarobiłem się dla ciebie czy patrzeć jeszcze jest coś warte? gdy okryłem twe ramiona własnym ciałem, to jak trup gdy w końcu zaśniesz przyjdę znów! W nocy puka do twych drzwi zimny wiatr z ciemnych alejek jeśli to co niesie, nie jest szczere zapomnisz, zamkniesz zostanie pragnienie. A ja biegać będę w pola po nocach dnia słońca bo zapomnisz przecież kim jestem, dokąd lecę!
72 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 7 lat temu
bo gdy sie zachce
to baba kiecę zagina i leci
a chłop opuszcza spodnie i
pada na mordę

:/
spodziewałem się po tobie wyciągnięcia kwintesencji ;p to jak poziomy windy a stopnie schodów ;p
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie