Przejdź do treści
Powiewy porannego słońca parą migotliwych ptaków na promykach nieba wybudzały krople rosy na pełnych szczęścia ziemi i twoich polikach. Skryj się za naturą zawsze usłyszę dźwięk, mówią mi drzewa z liści dotyka twój szept, tak nieuchwytna a rzuciłaś na mnie cień. Wtem poczułem jak zimno koi me serce i kołysze czas do snu i znikają wspomnienia bo zbyt długo już biegnę wokół jednego drzewa. (Czy to klęska istnienia?)
94 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

macies 7 lat temu
zbyt długo, a pomyśleć, że chciałoby się tak bez końca
S
Siekiera 7 lat temu
Magicznie :)
17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie