Przejdź do treści
do ostatnich chwil bo wracają wciąż... Mieliśmy tam łąkę parę drzew i niebo hebanowe jak dotyk ciężki, rzęsisty, pragnę biec po trawie zabierając krople rosy i wczorajszych łez. Trącił nas też wiatr ale nie byliśmy gotowi na taniec przy innych kwiatach wtedy wszystko było dla ciebie, zbyt otwarte. Samotni, to może i być zapach ciała czy twarz, ważne że coś... słońce, tak mnie rozpala nie wierzę, że nikt nie widział jak płakałaś. taki los mylić nie może częściej żegnać zakątki obiecałaś już na drodze że za rękę razem... przecież były początki teraz jest koniec. A oni mówią, że nie kochałem że już więcej nie potrafię móc wtedy ciepło zwało się rajem teraz patrzę, trochę zimno tu.... aaa mówili mi wiele razy że pisanie nie bierze do krain że więcej nie da się ocalić... ja tracić wiary nie chcę bo za wszystkie skarby tylko ciebie dałem w wiersze! ~N.N.
61 odsłon

Komentarze (10)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 7 lat temu
...pioseneczka
gdzie tu piosenka? :p
gizela1 7 lat temu
wszędzie..i ten rytm
oh, dwie ostatnie zwrotki sprawiają takie wrażenie, bo są agresywne rapowe ;)
gizela1 7 lat temu
hm?... pożegnaj się z rapem jeśli chcesz być poetą
Gdzie tam? Jeśli masz takie założenie, to widocznie nie znasz rapu ;)
gizela1 7 lat temu
to bądź raperem i spox
ja łączę... od bardzo dawna- jak na mój wiek :D
M
mck49 7 lat temu
Mieliśmy tam łąkę
parę drzew i niebo
hebanowe ... — to lubię, a reszta to chamskie swatki.
fakt mck49, znowu popełniłem ten błąd i poszedłem z tematem w swoją stronę... Ale super, że teraz już widze gdzie zaczyna się paplanie! ;) Dzięki
18 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie