Przejdź do treści

Przemoknięte kartki

O sobie
Stworzę biel A słowa zapełnią wnętrza Szkarłatem serc aby na wieczność umierać. Mamy tylko noże W płucach i tlen rozpiera je Ostatkiem piękn Wszystkie warstwy od zera Gdy przyłożyłem cierń dla bliskich stworzeń Ginących w smutkach Gasnącego człowieka Obudził mnie szept... że nie czas uciekać Marą koszmarną ze wzroków czarną Krokiem i szeptem Po cichu budząc światło Przez skórę w ciało łagodząc ciernie sekundami bez krzyku deszczem oblaną Mare Imbrium budzi moją duszę a raczej to co z niej zostało!
69 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie