Przejdź do treści

Słońce,pole,maki

O życiu
Kwiaty w naturze więdną Marnują potencjał i piękno Łzy po awanturze Szkodzą na lekkość Dzieci biegną w puszczę Słońca ciepło i wiatru Zmienność daje nadzieję Jeśli nie zwrócę światu Tego, że wciąż istnieję! Nie ratuj, zdepczą kolejne... Widziałem go, jak szalał Matce Ziemi, Ojcu Gromowładcy Krzyczał! Nie ma nadziei Oni wciąż słuchali wciąż się miotał w kary ciemności Śmiertelni uciekli Tylko On tak kochał! Księżyc poświaty przebijał przez skały Nie potrafił zmienić Serca i wiary! Upadł, z nieprzytomności Wewnątrz wciąż cierpi W oddali, z bezsenności!
79 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie