Przejdź do treści

w kwiecie i w przerębli

O życiu
Pragnę choć raz wyjść nie na ludzi lecz naprzeciw sobie rozłożyć palce na krańcu i odebrać oddech a później odpłynąć. Tak przeżyć niemożliwe żeby nagle wyjść z siebie pełnym siły nieznajomej aby pokruszyć płatki a później odpłynąć. Nie pamiętam ile już czasu żyję na poranne zwycięstwa; na każdy promyczek słońca walczę we wnętrzu za chwilę płomiennym co nie chce ustąpić... kurczowo boi się zimna ja chciałbym tylko odpłynąć. Do najdalszych zakątków których nie było na filmie bo tam nie robi się zdjęć można za to zdjąć powłokę choć jak sen pod powieką gdy w środku czegoś brakuje....
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie