Przejdź do treści

Wieczorny,zmęczony. cz.3.

Egzystencjalne
Mówią, że to ja stworzyłem twój świat Nie poznaję go i tak Każda z innych gwiazd, planeta Wiązana nicią kłamstw, odleciał Stwórz mnie od dziecka Odtwórz uśmiech i nie czekaj Patrz, niosąca się ścieżka Gdy utoniemy w dźwiękach Chociaż to smutne,cudzym okiem Tylko własnym nie zapomnę O twoich lękach sprzed lat Autonomiczna szczęka Zaciska twoją dłoń na lekach Jakbyś też dzisiaj walczył O życie nieprzytomne Dzisiaj także chłodne Zanosi w miejsca na pusty-nie Gdzie skończy każdy Spłonie przez życiodajny ogień Z perspektywy uziemionego krzesła!
92 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie