Przejdź do treści
Nawet nie poruszyłem zaufania, a już chcemy wzbudzać się. Złapałem w dłonie promyk lata, ostatni odcisnąłem wdech i już nie ma mnie, nie ma odsunąłem życie w cień. Tam chłód uliczek ciągnie z błękitnego nieba w dzień Pochwyciłem oddech w toni i zimny prąd zalewa mój żar, ciągnie do serca aby utopić zamiast poczuć przeszłości czar.
68 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

iśka 7 lat temu
Niezwykle obrazowa wymowa wiersza w bardzo dobrym stylu-czasami trudno się dziwić takiemu zawieszeniu,kiedy żar rozpali serce:)miłego dnia
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie