Przejdź do treści

Ludzie których mijamy

O życiu
Przechodził raz starzec Pytając mnie o drogę Rzekłam żem za młoda I wskazać jej nie mogę Przyszła i starowinka Poczęstować chciała Lecz ja nie jem przyszłości Której nie widziałam Sponiewierany przyszedł człowiek Oczekiwał mej pomocy Mnie uczono nie ufać Mimo, że on już krwią broczył Zapałętało tam się dziecko O cukierka poprosiło Dałam jeden, chciało więcej Na oczach w wilka zmieniło I mijał mnie też jeden bogacz Nic nie potrzebował z pozoru A też jednak czekał ratunku Nie ode mnie- od aniołów I chodzą tak wciąż co chwila Młodzi-starzy, Pan-parobcy Oni wiedzą, jak jeden mąż Boją się głuchych szeptów nocnych
71 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 14 lat temu
Nierówna liczba zgłosek w wersach czyli arytmia:) Też na to cierpię bywa:)ale rymy OK:)Mówią,żeby nie zaczynać wersów z dużej litery, ale pisać jak w zdaniu i stosować konsekwentnie interpunkcję , albo w ogóle nie:) Początki zawsze są trudne- mówię to również jako początkujący:)Pozdrawiam
Nimrodel 14 lat temu
arytmia jest specjalnie :) ale resztę uwzględnię
tamara 14 lat temu
dlaczego specjalnie?
JKZ007 14 lat temu
jak rymujesz to bez arytmii heh:)ale nie przejmuj się za bardzo:)
Beatrice 14 lat temu
co tam arytmia... treść intrygująca... chociaż, jakbyś popracowała nad rytmem, z pewnością wiersz zyskałby większą aprobatę...pozdrawiam :-)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie