Przejdź do treści

Wołanie

Smutne
Natchnieniem cię wołam... I wciąż się wpatruję, w to odbicie słońca... A może spróbuję, odnaleźć łyk końca? Głosem cię wołam... Jeziorko faluje, od łkań i zdrad pełne. Ktoś księżyc maluje, wplatając weń wełnę. Pamięcią cię wołam... Bo jeszcze pamiętam, gdy stałeś przy brzegu. Ta pełnia tak piękna, niczym kula śniegu. Tak cię wołałam, lecz krtań się zerwała, struna chrypiała, imię zapomniała.
59 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

pogorach 14 lat temu
Odnaleźć łyk końca, heh. Zboczona małolata. Zakończenie koszmarne, ale jak ci cycuszki urosną, to może coś z tego będzie.
K
kaja-maja 14 lat temu
ładnie...a i noce księżycowe przepiękne w:) tak wołałaś aż strunę przeciągłaś w:)
8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie