Przejdź do treści

Słońce i księżyc

Tęsknota
codziennie spalam się w tym słońcu firmament depcze po powiekach niestety zachód był ostatnim samotną nocą ciągle czekam niczym dwie krople w strugach deszczu dwa ziarnka piasku na Saharze w tym scenariuszu nas nie będzie choćbym przesypał wszystkie plaże przebyłem w ciszy lądy świata zebrałem w wazon kwiat tęsknoty lecz skoro zwiędły wszystkie razem nie ma już dokąd latać motyl gdzieś tam na wietrze nasze prochy szukają siebie ponad życiem już zapomniałem odgłos serca bo coraz słabiej słychać bicie
132 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 8 lat temu
witaj Pain, powrót Twojej klasyki, wiersz smutny, ale Twoja obecność ucieszyła, pozdro :)
Pain 8 lat temu
Dzięki Zyga☺ milo Cię widzieć. Kope lat można powiedzieć. Przyszła wena więc jestem. Fajnie że jest jeszcze ktoś ze starego składu
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie