Przejdź do treści

Funkcja zerowa

O życiu
5:40 Stoję w małym pokoju Obok matka Bezsennością jej wieku zmęczona Wpatruje się w monitor Ojciec śpi Otwieram leki Trzeszczą i chroboczą Wprowadzają zamęt w ciszę poranka Niepokój w sercu matki dyktuje -Ciszej -A jak mam... -Wyjdź -Będzie tak samo, tylko ciut dalej Zastanawiam się nad przestrzenią Naszym istnieniem w niej Wtłoczeniem emocji W tubkę bloków A gdybym poszedł dalej Wyszedł przez balkon Gdybym tak szedł poszukując Tego najbardziej odpowiedniego miejsca Aby leki otworzyć Czy po latach tułaczki Nie stałbym W małym pokoju 5:40
73 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Pantalone 13 lat temu
Trochę tak
Presumpcja 13 lat temu
Godzina pusta.
Głucha, czcza.
Dno wszystkich innych godzin.

Ale to już, było...Miałam Ci zarzucić prozę, poprosić: pisz prozę ale obroniłeś się i jest lirycznie, dla mnie na tym portalu wybijasz się ponad przecięność o jakieś 150%
ryty 13 lat temu
czyli dysfunkcja* - :patrz tytuł*
ps.* powinien brzmieć: Ogólna teoria względności
ryty 13 lat temu
Tak, [...] stałbyś, ale w tym sprzed lat; plus procentowy czas jaki potrzebowałoby światło do pokonania jej długości (tej tułaczki ;) w stosunku do czasu jaki ona (ta tułaczka) zajęłaby Tobie ;)

edit: (popr. ort. ;)
grane w punkt.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie