A gdy się zrobi ciemniej
Dużo ciemniej
To gdzie ja będę
Mamo
Gdzie będę
Umrzesz synku kochany
gdy już nie będzie mamy
A gdzie będziesz gdy sobie
Ma główka spocznie
w grobie
Będę tu obok niedaleko
Za snu rzeką
A jak będziesz jeszcze
A mnie przeszyją
Śmierci dreszcze
To zasnę synku
Bez ukojenia
Większego dla matki
Nie ma cierpienia
60 odsłon
Dzwoni telefon.
Blondynka podnosi słuchawkę i pyta:
- Kto tam?
- Umrzesz ... umrzesz ... umrzesz ... - słyszy powtarzane w kółko, charczącym głosem, jedno tylko słowo.
Bez zastanowienia, tak całkiem spontanicznie i ze śmiechem odpowiada:
- To pocałuj mnie w pupę, póki jeszcze ciepła! Cha cha cha cha cha!!
Co do ilości cha* nie jestem pewien, szczeliłem* tak, na chybił trafił ;)