Przejdź do treści

Szamanka odeszła...

Szamanka odeszła odeszła na zawsze może powróci gdy Wody odejdą z rzek by osierocone wypełniać znów brzegi Odeszła w Ogniu który rozpaliła na wieczną chwałę przemijania odeszła niechcący z całego serca pełnym gardłem milczenia odeszła jak była niepostrzeżenie była jak mgiełka słoneczny promyk - i nie ma Szamanki Zostanie po niej nocny głód sowy - czekanie na modlitwę drzew w oczach tych którzy otarli się o jej głos Ostatnia ćma długo celebruje teraz moment wcielania się w popiół
44 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

31 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie