Dla Copelzy :)

Pod dachem, na łące
te chucie palące
w pościeli nurkuję
z kompleksów kuruję

Na głodzie, w oszustwie
z kanapką, przy lufce
za krótko, bo ciało
wciąż więcej by chciało

Uciekasz, zaprzeczasz
z terminów wykręcasz
od tyłu, z doskoku
tak dorwę w amoku

W deszczu i w błocie
na wolnym, w robocie
w tramwaju, w operze
uparcie ci wierzę

Rozkosznie gdy rośnie
maleje-głupieję
łaskoczę, żartuję
odchodzisz-wariuję

Maleńki, w polocie
daruję ci krocie
słodyczy, goryczy
na skwerze, rowerze
gdzie chcesz?

Wysmażone
czy zjesz?
7 3
4 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 13 lat temu
tylko dla niego ?:)
Presumpcja 13 lat temu
Dla Ciebie będzie Jarku będzie liryczniej :)
copelza 13 lat temu
ja wiedziałem, że tak będzie:) ja wiedziałem:S gdyby nie ten posmak goryczy (dla mnie napisane, więc pozwalam sobie na własną interpretację), byłoby nawet zabawne:) tak na 3- :) powiedzmy, że dobre na początek:)
9 online · leopard 2
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie