Przejdź do treści

Potajemnie

zmysły obrodziły pachną jabłkiem z wiśnią rozplątujesz moje dłonie w poszukiwaniu sadów na okręgu wokół pępka odnalazłeś drogę kota za własnym ogonem mrucząc do zachrypnięcia wypełniasz usta sokiem rabarbary skłaniają głowy łamiąc sztywne zasady naciągamy niemożliwie los błagam nie róbmy zapasów jest szansa na zbiory cały rok
68 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

SERENA 15 lat temu
Hmm...Bardzo ciekawy wiersz. Wróciłam do niego kilkakrotnie...
Tomasz Halman 15 lat temu
Sięgnąłbym znacznie głębiej.
Presumpcja 15 lat temu
Serena to dla mnie zaszczyt, Tomaszu-ale dlaczego ? Zachary jest bez wykrzyknków, co do reszty, hmmm dla mnie mało dynamicznie :)ale jak zwykle rozważam Twoje sugestie, Biedroneczko buzior :)
copelza 15 lat temu
widzę nawiązanie do Mobiusa:) rabarbary bym zamienił na inne zielsko, uparcie kojarzą się z listkiem, hehe:) nie martw się, wyspać też się nie można na zapas:)
JKZ007 15 lat temu
Zupełnie nie wiem o co chodzi heh. Nooooo!!!
artpla 15 lat temu
w takiej sytuacji nie warto robić zapasów , zbierać , zbierać...
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie