Przejdź do treści

Początek czy Koniec

Miłosne
Kiedy Cię ujrzałem Nie wiedziałem co się stanie Pierwsze chwile, przytulenie, twoja dłoń i moja razem To nie była zwykła randka jakich przecież było wiele Różę Ci przyniosłem śliczną Jednak Ty piękniejsza byłaś Kawiarenka, spacer, słowa Zapach Twój hipnotyzował Wiele kobiet w życiu znałem Lecz co Ty mówiłaś do mnie Nigdy wcześniej nie słyszałem Piękna mądra ta dziewczyna (taka myśl przemknęła nieśmiało) Zmysły eksplodowały przez Ciebie zdetonowane Ja pragnąłem Ciebie drżąc cały od środka Ty też niby spokojna lecz dziwnie byłaś wiotka Stało się. Chcieliśmy jednego Lecz Ty milczałaś jak dama Ciała spragnione odnalazły się bez słów Umysły otumanione kokainą namiętności skapitulowały Zrozumiałem cud stworzenia Ujrzałem go Poczułem Usta posłusznie podążyły za językiem Przywarły zachłannie Smak Twej wilgoci oszołomił Był jak rajski dar Ambrozja A ty byłaś Boginią Moją Boginią Boginią miłości Zachłanne podniecenie rozchylonych ud wabiło Twoje usta odnalazły moją męskość A potem ja, te drugie, niesamowite, delikatne, jakich nie znałem Zamknęły się wokół stwardniałej rzeczywistości zachłannie wysysając spełnienie Przytuleni z szeroko zamkniętymi oczami Spoglądaliśmy z nadzieją w przyszłość Przed nami była miłość Przed nami było szczęście Przed nami było wszystko Było… Kochanie „było” to straszne słowo Teraz Ty losu tasujesz karty więc nie pozwól na czas przeszły Proszę moja miłości Błagam… Nie pozwól na zwycięstwo nicości
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie