Przejdź do treści

Pytanie na śniadanie

Egzystencjalne
czy ja to ja i dokąd zmierzam pytanie przedziwne raczej trochę trudne może ciut obłudne lecz kiedy mnie ono dopada znienacka niepokój myśli drażni nowotworem się staje w jaźni wynoś się jeść muszę śniadanie nie o głupotach dumać lecz „ważnym” mnóstwem zajęć swą głowę nokautować więc staram się jak mogę przed tym pytaniem nawiać myśleć nie lubię przecież rządowi kłopotów sprawiać i w sklepie i w pracy i na wakacjach podobnych sobie spotykam wszędzie więc chyba wszystko jest jak powinno tylko coś dalej drażni mnie we łbie czy to ja nie chcę myśleć czy to może ktoś we mnie inny cholera znów się zaczyna … wiem włączę serial rodzinny ulga myśl czmychnęła spłoszona pralka TV ruszyła „samo życie” leci system mnie nie zadepcze władza zadowolona Dedykuję ten wierszyk wszystkim poprawnym społeczno-politycznie …
58 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
nowotwór ma każdy z nas lecz nie każdemu się on odzywa
choć raczki na śniadanie wchodzą apetycznie tak jak żabie udka
choć w serialach się nie kocham ale wiem ile ludzi choruje
i dla ilu brakuje hospicjalnego leczenia i ilu chodzi głodnych
choć Rząd daleko widzi trzeba chyba im okulary na przybliżenie dać w:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie