Przejdź do treści

Spowiedź emigranta

O śmierci
Ja jeszcze za życia wybrałem śmierć Na koniec doszedłem już na początku Dojrzałem w cierpieniu, urosłem przez ból Po rzece miłości nie została kropla Pośród deszczu łask szedłem z parasolem Ze wzgórza wiary stoczyłem się na dno Ja jeszcze za życia wybrałem śmierć Światło mnie razi, odszedłem w cień Czystość za trudna, zapadam się w gnój Spokój to chwila, wciąż wybucham gniewem Do końca doszedłem już na początku Choć przeszłość mnie goni, pali moje stopy Nie chowam się, nie uciekam w mrok W prawdzie gdy trzeba stanę i skonam Dojrzałem w cierpieniu, urosłem przez ból Czy teraz Piotrze wyślesz mnie gdzie trzeba? Nie będę błagał, sam kułem swój los Czyściec powiadasz? Tak więc idę. Żegnaj Ja jeszcze za życia wybrałem śmierć Emigrowałem na koniec już na początku Rozwijam się w bólu, cierpię całą duszą
84 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie