Przejdź do treści

Różnice indywidualne

O życiu
bezsenność to jedyna w tym momencie opcja wyłączyłem świadomość rozcieram na sobie starość ukrytą w chłodnych dłoniach za oknem puchną krawężniki drzewa występują w liczbie mnogiej jest za późno by cokolwiek zmieniać jeszcze nie dojrzałem do tak poważnych rozmów czuję się wolny mógłbym spacerować bocznymi uliczkami w kieszeniach trzymać resztki tlenu nie ma nic między pierwszym a ostatnim spojrzeniem od jutra wszystko będzie inne zgubimy siebie trzymając w rękach wiklinowe kosze umkniemy szansą rozpisanych w niekończącej się sekundzie nikt nie wie dlaczego wiersze się urywają być może tworzymy nowy etap do śmierci
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie