Przejdź do treści

Dziś ty jesteś moim niebem

Miłosne
Nie proszę o wybaczenie, Nie muszę pozbywać się brzemienia Choć bluźnię i wiem dobrze Że powinnam choć próbować się oprzeć. Co poradzić, gdy herezją Maluje się wieczór ten i kolejny Kiedy jedyne co napełnia mnie wiarą i nadzieją To malujący się pod powiekami wieczór poprzedni. Dreszczem odzywają się wspomnienia Słodkiego aż do bólu naprężenia, Paznokci wbitych w plecy, I śladów po ukąszeniach. Tęsknię do szeptów obrzmiałych i mokrych Cichych, by nie zburzyć natchnienia O zapewnieniach miłości dozgonnych, Spełnieniu i o oczekiwaniu cierpieniach. I kiedy marzę tak, że dzisiaj Słuchać i dotykać będę serca twojego Nic dziwnego, że nie mam wyrzutów sumienia Bo po co mi inne niebo?
56 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 7 lat temu
Bardzo fajny. Choć nie przepadam za wierszami z rymami to Pani są bardzo ciekawe. Pozdrawiam
S
Siekiera 7 lat temu
A dziękuję bardzo :)
leopard 2 7 lat temu
na początku element folkloru -
rymy, co jakby z ludowych
przyśpiewek i zaraz potem
zdania budową swoją na myśl
przywodzące szekspirowski
zaśpiew, no a klimat jakby
poświatowski, szymborska zaś
konsekwencja prowadzenia
wiersza zakończona puentą w
stylu mpj...

czyta się :)
8 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie