Przejdź do treści

Dekonstrukcja

O szczęściu
W błysku powstaje dzieło, a dłonie lekko drżą Słodka Noesis objawia, dzierży szyszak i broń Mózgi jaśnieją ikoną, oczy kłamią barw woń Ciało – duch rozbrat biorą, zachodzą myśli mgłą. W rozpłomienieniu boskim jaźń w szał ulata łzą Rozkoszą, zachwyceniem: spazm, ból: Na koń! Na koń! Pękają mury świata, wiatr targa siną skroń Snem rozbrzmiewa komnata i czarodziejską grą Horyzont okrył szatą, konwencji myślny stos Medialną przygarnął śmierć, słyszy szelestu głos Nagina ku szlifom moc i nie wie on cóż strach Rozpieszcza świetlne dziewczę dotyka wargą cnót Zgaduje miejsca dotknięć, jej fal, uniesień, nów Tysiąckroć odczytując, wskrzesza miłości akt.
80 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 13 lat temu
doskonale Gregor doskonale napisane nic tu dodac nic ująć powiem tak dawno nie widziałem tu tak dobrego Autora dawno mocno to juz profesjonalne pisanie powiedziałbym niezwykle dojrzałe pod kazdym prawie wzgledem równiż warsztatu czuje sie jego znajomość
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie