Przejdź do treści

10.Refleksje

O życiu
Idąc jaskinią, z góry Spadały gruzy Mijały mnie Wychodząc na zewnątrz, Patrzyłem w chmury, Błękitny dzień Tam gdzie byłem, Ciemność pozwalała mi Tylko zagubić się Byłem samotnym dzieckiem Zostawionym na dnie Bywałem w miejscach, Gdzie rysowałem Na zaparowanym szkle By móc inaczej Spojrzeć na świat, Może akurat ujrzałbym Ciebie Widziałem morze łez, Dla wielu byłem i Jestem tylko cieniem A gdy rozkwita bez, Czuję, że jeszcze na ziemi Istnieje sumienie Natrafia na mnie deszcz, Wdeptuję w brudne kałuże Mało kogo porusza, Każdy mój napisany wiersz Prawie nikt nie wie, Ile w życiu przeszedłem, By móc ominąć burzę Brudne serca Można obmywać z tęsknoty, Smutku i nienawiści I tak do skutku, Włóczę się Aby kochać i nienawidzić Może w końcu zrozumiem Może w końcu przemyślę To co rani mnie najbardziej, Dopóki nastanie finisz Zostawię po sobie Choć cząstkę miłości, Zanim zwątpię
79 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 8 lat temu
po prawdzie niezły supeł :)
S
SpontanNaStopa 8 lat temu
Jaki supeł ?
mkc47 8 lat temu
w zapisie...:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie