sery

Kuleczki schowane w szufladzie w drewnianej
rozkoszne, w kolorach, pachnące świeżością.
Kuleczki w nieładzie są porozrzucane,
ich cel to ochronę zapewnić jest stopom.

Rozwijam kuleczkę na ślepo wybraną,
rozwijam z uśmiechem idioty, debila.
Miewam tak codziennie, a zwłaszcza gdy rano.
Rutyna nie dla mnie... Magiczna to chwila!

Dziś kuleczka iście w sportowym jest stylu:
z paskami i nazwą popularnej firmy.
Zakładam skarpetkę i patrzę z profilu...
Wiem, cudak jest ze mnie i człowiek przedziwny...

Patrzę na to cudo, co stopę otacza
odczuwam przyjemność... lecz dźwięk zły wydaję!
Usłyszałbyś niezłe przekleństwo biegacza,
przez skarpetki czubek mi palec wystaje!
7 2
5 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 13 lat temu
prozą,ale lekko się czyta
spiro136 13 lat temu
Znowu się śmiałam...a mnie ciężko rozśmieszyć.
13 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie