Przejdź do treści

Ornitofilia

Katastroficzne
Wydaje mi się, że czasem jestem głupszy Niż mi się wydaje, A czasem nie potrafię objąć myślą Wszystkich swoich meandrów. Czy ta istota rzeczy lata w górze Jak ptak, Z lekka tylko i czasem srając mi na głowę? A może mam go w garści I cały dach nad głową też należy do mnie Więc mogę bezkarnie gnieść karki, Łamać podpory. Wrony kraczą dookoła. Ja nie umiem za długo, bo mi się gardło zdziera, A bez gardła się umiera przecież. Kwiaty gwałcone Łapczywością długich dziobów Szumią tylko cicho na wietrze. A człowiek od razu krzyczy. Pieprzony atencjusz.
94 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie