Przejdź do treści

Noc z gwiazdami na niebie

Miłosne
Noc przychodzi delikatnie Jeszcze zanim powieka opadnie Otoczony blaskiem lampy W spokoju wolną ręka tasuję karty Próbuję wylosować jokera Lecz szczęście mnie w tym nie wspiera Znowu słaba czwórka kier w dłoni Moja głowa się przed tym nie uchroni Nie chcę już czekać na dobrą passę Spróbuję sercu dać kolejną szansę By nareszcie uciec od kajdan miłości I rzucić się w ramiona... miłości Chciałbym w tę noc z gwiazdami na niebie W spokoju i ciszy przytulić Ciebie W ciemności ze wzruszenia ronić łzy Chciałbym wschód słońca witać z Tobą I powiedzieć że przeżycia już nie bolą Być szczęśliwym, a obok byś była Ty... Dzień rzuca swój pierwszy promień Kojący jak z kominka domowego płomień Otaczam się dobrą nadzieją Że żadne karty już mną nie zachwieją Nie muszę mieć ani jopka ani damy By wyleczyć te sercowe rany Zrzucę kajdany mej głowy Czas powiedzieć: "jestem gotowy" Oddalę się od okropnej miłości I rzucę się w ramiona... miłości Chciałbym w tę noc z gwiazdami na niebie W spokoju i ciszy przytulić Ciebie W ciemności ze wzruszenia ronić łzy Chciałbym wschód słońca witać z Tobą I powiedzieć że przeżycia już nie bolą Być szczęśliwym, a obok byś była Ty... Lecz najpierw muszę stoczyć bitwę A po obu stronach konfliktu będę ja Mam nadzieję że do tego czasu nie zniknę I martwy nie sięgnę dna
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie