Przejdź do treści

Na koniec

Dziś cały mój erotyzm skupiony na palcach ręki wyciągniętej z kieszeni. Reszta ciała popija pierwszą kawę pół na pół. Rytuał przejścia. Pod domem przetrawiona, wypluta, ostateczna dojrzałość. Odśnieża i klnie. Kilka godzin później, oblizuję spierzchnięte wargi. Ta sama dłoń wskazuje palcem twoje okno. Tuż przed napisami końcowymi przewidziałem ten gest na kilka ruchów do przodu.
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie