Przejdź do treści

***

Plamy słońca jak plamy wody na bezdechu i bez wyraźnego pulsu stoją wieżowce płaty mchu na piersiach dumnie wypięte wszystko się mnoży i kiełkuje w oczach wszystko umiera i gnije Brak wyobraźni jest zbawienny leżąc na tysiącach mrówczych przecznic obiecałem sobie że nigdy o tym nie napiszę, że to nie możliwe w żadnej gramatyce I teraz o ile nie zapomnę przymknąć oczu wszystko ci opowiem choć podobno ze słowami jest tak że lepiej nie mówić
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie