Przejdź do treści

Krzyk

Przemijanie
Nie umiem Ci tego powiedzieć więc rozkołyszę trawy nie dotykając źdźbła wyjdę naprzeciw dotknę dna duszy bosymi stopami... Nie poczujesz a wejdę Ci w krew rozpłynę się we mgle myśli milionami atomów wieczności wejdę do Twojej głowy zasadzę wielki krzyk Nie mów nic nie krzycz milczenie jest bardziej wymowne od tłumu skazanych na śmierć... Wstań Idź Pod skórę wślizgnęłam się cieniem nie broń się przed oczywistym i niepodważalnym zaczerpnij pełną piersią oddychaj zatrzymaj oddech To nic Świat albo krzyk To Twoja ostatnia pełnia bojaźliwego księżyca Świeć ile sił.
117 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
piękny....słowa układają się we fale...albo włosy pod grzebieniem:)
Vera 12 lat temu
Dziękuję :) ciekawe skojarzenie :P
zyga66 12 lat temu
ma fajny nastrój :)
DARTANIAN 110 12 lat temu
Delikatnie i ładnie, no może nie jestem przekonany do wchodzenia do głowy i zasadzania wielkiego krzyku ale poza tym...:-)
Pozdr
Vera 12 lat temu
Dziękuję Dartanian :)
K
kaja-maja 12 lat temu
krzyk jest mocny jak wiatr północny,przychodzi w odpowiedniej chwili jak rozkołysana przestrzeń jest bez ochrony w;):)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie