Przejdź do treści

Mgły

Miłosne
We mgle Cię spotkałam dla Ciebie zmieniłam imię w szafie wciąż zapas masek i sztucznych piór.. Jeden oddech nic nie znaczy by stać się bezkresem i kroplą trzeba nie istnieć wznieść się ponad czas odciąć linię życia.. Strach przed umieraniem jak szczypta soli na ranę na przekór napełnia znów czuciem.. Jedwabna nić i roztrzaskany manekin wczoraj ostatni raz rozsypałam na wiatr wszystkie nasze twarze i cienie.. ......... Bez żalu ...idę.. ..
68 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...zimowe porządki? ;)...pozdrawiam :)
Helen 11 lat temu
mój, jeden z ulubionych tematów;)
*Mystique* 11 lat temu
Przyjemnie mi się zrobiło po przeczytaniu Twojego wiersza:-) pozdrawiam
jaropasztii 11 lat temu
mocny :)Pozdrawiam...
jaropasztii 11 lat temu
mocny :)Pozdrawiam...
Vera 11 lat temu
Dziękuję wszystkim za opinie ;) utwór jest emocjonalną konfrontacją z murem codzienności. Na resztę uczuć brakuje słów i pędzla. Pozdrawiam
leopard 2 11 lat temu
ciekawie :)
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie