Przejdź do treści

Zielony klucz

Miłosne
Kiedy śpisz ja stoję obok odmierzam ważę i zbieram Twoje sny Siadłam na skraju zielonych myśli i z młodych pędów utkałam nić Niczym bluszcz owijam Pośpiesznie zachłannie zrywam Każde mrugnięcie zamieniam w dreszcz namiętnie czuciem podszywam Powoli, po cichu zdejmuję z twarzy pytania donikąd układam Cię w szyk Na odwrót przestawiam sztukuję, zamieniam rzeźbię palcami całego pochłaniam od stóp do głów Otwórz oczy jak wilk przyczajona noc już zawyła Weź zielony klucz zamknij drzwi Czas iść.
81 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Mario Sz 12 lat temu
Czyżby cykl nieskończony,zielony klucz pozwoli wrócić nim kolejna zawyje noc?
Vera 12 lat temu
Tu wszystko jest możliwe .. zielony klucz otwiera wszystko.. od nowa .. :D pozdrawiam!
Vera 12 lat temu
Efora? dziękuję za ocenę- poproszę o wyjaśnienie słowa peelka :D pozdrawiam!
Vera 12 lat temu
dziękuję serdecznie za wyjaśnienie :) pozdrawiam ! :)
zyga66 12 lat temu
na schadzkę ? ...;)
Vera 12 lat temu
(Zyga) :) na wielką podróż do miejsca, gdzie wszystko można zacząć od nowa ... Zielony klucz wszystko załatwia :D pozdrawiam
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie