Przejdź do treści

Blizny

O życiu
Wodzi za nos , poczciwy los, kiedy wszystko się wydaje już poukładane , następuje cios od chaosu zadany. Tnący kolejne rany. Człowiek z żelaza nie jest , więc nie ma szramy tylko następne blizny. Jedne zagojone już tylko ze wspomnień zrodzone, inne na zawsze widoczne , bywają też wyblaknięte , co i róż o sobie przypominają chodź słaby kolor mają. Jakby nie było każda się liczy. Niedługo można drabinę ze szczebelków złożyć i wszystko jeszcze co najmniej przez dwa pomnożyć. Wspinaczka nie lada wyzwanie, musisz być gotów na nie. Jeśli spadniesz , to może się złamiesz i nie wstaniesz dalej. A do góry na szczyt , ciągnie jak nic. Chociaż i z upadków się podnoszą i na wyższe góry wznoszą. Nie ważne zatem ile blizn mamy, wciąż wytrwale się staramy by dźwigać cięte na nowo rany.
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie