Przejdź do treści

Czując smutek (od serca)

O życiu
W którą stronę udać się , by szczęścia szlak prowadził mnie. Jak na razie jestem po drugiej stronie brzegu , ze smutkiem za pan brat. Szklane oczy , to mój znak. Wokół biała góra z chusteczek stworzona , obok czekolada którą się zajadam , by endorfiny szczęścia poczuć przez chwilę. Tak mi tego brakuje. Bo wciąż smutek czuję. Boję się że, sfiksuję . W depresję wpadnę, czemuż ta wrażliwość męczy totalnie. Słabym człowiekiem jestem, ranią mnie proste słowa. Każdego dnia na nowo obietnica składana - Znowu się podniosę , napiszę kolejny rozdział chodź już nie wiem który to raz będzie. Przeszłość się ciągnie , zapominam o niej. Mi się udaję , w dystansie ją trzymać. Ale oni pamiętają , czerwoną kartę dają. Czuję jak za czyny mnie oceniają , minusy wystawiają. Złe na wierzch wychodzi , pokrywając gesty dobroci. W oczach tylu ludzi, przeszłość jakby teraźniejszość zastąpiła. Staram się , mieć to szeroko gdzieś. Jestem sobą , czy wiesz? Zaakceptowałam porażki , w grę wchodzą nowe zwyczaje. Nadaremno starać się chciałam , bo kochać normalnie zapragnęłam. Dom , rodzina na pierwszym miejscu. I być może stanąć na ślubnym kobiercu. Złudne marzenia, do spełnienia ale nie z Tobą. Nie z kimś , dla kogo jestem śmieciem. Wyrzuć mnie zatem do kosza. Tak jak ja, wyrzucam całą moją miłość. Z łez odziana , szczerą z wiarą w lepsze jutro . Nie wstanie moje serce.!
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie