Przejdź do treści

faktograf , dzień 25175

O sobie
z żabiej perspektywy patrzę na świat nie dysponuję alternatywą nie mogę napluć na wszystko z góry chociaż nie powiem ochotę miewam za oknem błyszczą widoki na przyszłość nieodległą o lata świetlne mam zajęcie dni mijane liczę niekiedy przechodzi wszelkie pojęcie jak na drożdżach wyrósł mój wkład osobisty w szukanie korzeni bo zabrakło przypraw dla mnie starego piernika który schnie samotnie twardy coraz twardszy w pancerzu przekonań nim opadnie na dno ból tocząc pod nosem w towarzystwie asekuracji życzeń zostało ostatnie – niech stanie się światłość i rozproszy ciemnotę kryjącą się po kątach
74 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ibis49 14 lat temu
:):):) Pozdrawiam
karioka83 14 lat temu
Lubię Twoje gry słowne, Wiktorze :)) Pozdrawiam serdecznie :)
JKZ007 14 lat temu
Jest wiersz:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie