Przejdź do treści

najbardziej lubię, kiedy się śmiejesz

Miłosne
staccato dźwięków ostro zmysłowych jak gdyby perły ktoś rozsypywał po szklanej tafli z bardzo wysoka najpierw się uśmiech zapala w oczach serią złocistych figlarnych iskier później w dół spływa falą łagodną kiedy obejmie każdy cal ciała zadrgają usta zmarszczy się nosek piersi spłoszone skoczą jak sarny łzy rozbawienia wycierasz mówiąc kochanie znowu mnie rozbawiłeś tym szeptem nie w porę – qui je t`adore! 2009
128 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wiosenka 14 lat temu
chapeau bas ]
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie