Przejdź do treści

pejzaż / po / tarpany

O zwierzętach
tabun wbiega w roziskrzony tunel słonecznego światła, jak stepowy mroźny wicher będący zwiastunem śnieżycy, i rozbija ponowy gładź ostrymi kopytami w strzępy, która jak grad biały wokół pryska, gdy echem grzmi tętent stada tępy a pęd więzi rżenie w końskich pyskach. rozwianych grzyw sztandary falują, chrapy rozdęte zwietrzyły zapach ciągnący od boru, i czują woń zagrożeń, zew wilczych watah, które podchodzą zbyt blisko, dumny ogier przewodnik ustawia tabun w okrąg w środek klacze, źrebięta obok nich; trwała bariera z pęcin i zadów. kiedy niebezpieczeństwo przeminie poprzez leśne dukty i polany gnać będzie z wiatrem dzikie szaleństwo - dar przyrodzie kiedyś odebrany, tarpany. ostatnie wolne konie.
63 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
podoba mi się. może usunąłbym kilka pojedynczych wyrazów, ale ogólnie ok.:)
karioka83 14 lat temu
No proszę! Pejzaż z tarpanami, jak u mnie z jednorożcami... ;)) Prawie zapomniane... Dobrze,że o nich przypomniałeś, Wiktorze :)
16 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie