Przejdź do treści

portret w tonacji C- dur, opus 43

Miłosne
Ciepłą tonacją brązów, ochry i czerwieni impastuję tobą płótno, blejtram jesieni, bo to już jesień życia mój temacie stały, choć za oknami czerwiec wiosenny się śmieje. K-olejny portret, jak co roku na palecie nie ubywa tej brzoskwiniowej cery, która jak lampion wewnątrz twojej twarzy promienieje, aż pierzchają w kąt wszystkie codzienne szarości. Srebrzyste werniksy kładę na czarne kosy w zapach paczuli, miękko, pędzelkiem bobrowym, by zakamarki ciała laserunkiem pieścić, jak lat temu czterdzieści trzy nowy akt tworzyć. Jesteś symfonią barw, pędzli czystą sonatą, allegro, wariacją, scherzo, a w końcu rondo. Prawdziwą orgią kolorów, zbyt oczywistą, by artefakt utrzymał ją w ramach miłości. Jak to się dzieje – nie mam pojęcia. Obrazy - taka laurka malowana w dniu urodzin, rejestrują zmiany z mimowolną precyzją, ja ciebie widzę niezmiennie wciąż taką samą!
73 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
ja potrafię tylko uszlachetnić to, co inni stworzyli niesprzedawalne:) może to nie jest sztuka, ale sztuka się u mnie liczy i za nią mi płacą:)
ajw 14 lat temu
widziałam tylko szkice Twojego wykonania i jestem pod wrażeniem :)
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie