Przejdź do treści

Shangri-la, rok konia (1966)

Pamięć
Wej-ke` du o` brzmi po mandżursku moje imię pragnę teraz kiedy jestem u kresu drogi jedynie wrócić do Tybetu choć na chwilę na Dachu Świata w Shangri-la cichej dolinie wśród mądrych ludzi Dai spotkałem dziewczynę uosobienie piękna dobroci i wiedzy jej włosy pachniały stale kwiatem kamelii usta miała słodkie niby owoce li-czi dla hunwejbina zakazana Tybetanka nim Mao Ze Dong rzucił wezwanie - na korze brzozy wyryłem znaki / kocham ciebie - Zang-mo / nie było mnie lat czterdzieści cztery w dolinie od dawna na świecie już nie ma tej dziewczyny wciąż jeszcze tam rośnie brzoza ze znakiem / kocham / ale nikt nie wie gdzie się podziała Shangri-la w roku tygrysa
57 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Pamiętam... ;) Rozmawialiśmy o tym wierszu... Sentymentalny jesteś, Vick... ;) Pozdrawiam ciepło :*
hazal 14 lat temu
Ciekawe,ale skad wiesz,ze jej juz nie ma?
17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie