Przejdź do treści

violet blues

Melancholia
nieszczęścia zalatują fioletem nawet gdy głębiej są zakopane ulegają rozkładowi same z siebie odchodzą w niepamięć samoświadomość niby kret ryje pokrętne korytarze na ślepo z plam na sumieniu usypuje kopce marzeń nie uprawiamy bez kamuflażu sztuk wyzwolonych trzeba rozbroić fiolet umyć dłonie skrwawione by blues`a wydobyć oczy masz fiołkowe w nich zatopiony smutek sam dokładnie nie wiem tkwi w nich przyczyna czy skutek? violet blues 10.10.07.
67 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Uśmiecham się smutno, fiołkowo... Piękny nastrój stworzyłeś w tym wierszu... Szkoda jednak,że nie zaglądasz już do mnie ;) Trochę brakuje mi Twoich komentarzy... Pozdrawiam.
8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie