Przejdź do treści

zen nocy letniej

Egzystencjalne
wieczory nadchodzą płonąc wrzosowym fioletem wprost w zachodzące słońce w olśniewającym kiczu i gwiazdy zaczynają iskrzyć zmuszone przez noc do pracy gdyż na Księżyc nie można wcale liczyć znów jest na nowiu - stary łysol lubi się byczyć nieustannie szeleszczą źdźbła zbóż i grają świerszcze jest romantycznie i tak swojsko tylko ktoś ryczy w oparach wódczanych; / jeszcze po kropelce, jeszcze.. / i już wiem, że to nie kraj nad Avonem Szekspira tylko polska wieś sielska łagodna i spokojna – za dnia ludzi nie widać bo jest pełna konspira za to nocą rozlewa się woń hary upojna trwają rodaków rozmowy, składa się przysięgi; /stary jak ja cię kocham , więc wypijmy na zgodę/ wszyscy zostają wpisani do Guinnessa Księgi ; mimo promili zachowali życia urodę! 2010
73 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
stary łysol lubi się byczyć??? ranisz mi serce...
karioka83 14 lat temu
:)))))) Pozdrawiam, Wiktorze! Prawdziwy obrazek...Sielski, anielski...;)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie