Przejdź do treści
wieczory zapadłe znienacka na bezgłośnie postępującą samotność bolą najbardziej wychodzą z cienia jako nieznani posłańcy o wielkich oczach dzikich i realnych strachów ciemności podaj mi dłoń proszę - już się ciebie nie boję oswoiłem się z twoim zapachem który przenika na wskroś moją rzeczywistość teraz bezpiecznie karmioną z ręki do ręki 12.03.09.
61 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 14 lat temu
i ciemność można pokochać/zwłaszcza jak się chce żyć i nie bać się co za drzewem kryje się /w:)+
Sebastian Dema 14 lat temu
i przepadł Pan Wiktor,pozdr.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie