Przejdź do treści

„Wrzesień”

Erotyczne
Szła po zalanej słońcem ulicy Krokiem dowolnym lecz tak pełnym gracji Że urzeczony raptem bladolicy Za nią iść począłem, pełen serca perturbacji Bo w ręku miała bukiet wrzosów świeży Zaś wśród gałązek, perliste błyskały Nie wiem czy to one? Czy to łzy jej kapały Och gdybyż to łzy były jakbym im uwierzył Chcąc obraz ratować o coś zapytałem A słowo stało się ciałem i zabolało Odpierdol się w odpowiedzi usłyszałem Zwątpiłem, oniemiałem A w powietrzu wraz z kurzem drogi Unosił się zapach niedomówień Jakże mi bliskich i drogich
36 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie