Przejdź do treści

Cisza

O życiu
przyszła nareszcie wymarzona - w bezwietrznej jasności księżyca okryła bezszelestnie niczym jesienna mgła muślinową spokoju peleryną otchłań snu zastygła pamięć ukojona dotykiem zatrzymanego czasu myśli tak niespokojne odeszły bez sprzeciwu w daleki wszechświat - święty spokój lecz nagle... rąbnęło gdzieś z tyłu za głową jak niezapłacony haracz bez uprzedzenia bez pory na rozbudzenie myśli wróciło wspomnienie nieodpokutowane jeszcze walczę póki senny koszmar nie powróci szarpię watłą już pelerynę trzymam opadającymi siłami wskazówkę czasu walczę z jawą nierównym przeciwnikiem losu - przegrałem cicho wokół nie słychać pająka: wystraszony zaprzestał plątania sieci w głowie pogrom zbudzony przedwcześnie jak zwykle planuję odrobienie następnej lekcji lekcji pokory i marzę: o swojej ciszy
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie