Przejdź do treści

Chleb

Humoreska
Chciałem dziś poruszyć temat Czasem przecież i tak trzeba Temat jest nie byle jaki Bo pieczenia chleba Lepka masa marsz do pieca! Trwa przed okres urodzenia Potem trafia wprost na blachę Pełna ciepła i pragnienia Każda inna, różna w środku Składnikami swymi lśniąca Pełna zalet, wielbicieli Na swą szansę czekająca W końcu trafia się ta chwila Ktoś ją cichem wykupuje Wprost gejzerem uczuć tryska Widać, że mu to smakuje Ale czas upływa niecny Gejzer traci swe ciśnienie Biedna masa... Rozkrojona W oczach widać jak czerstwieje Twarda robi się i gorzka Traci dawny czar i połysk Już nikt więcej jej nie kupi Widać w oczach łezki błysk...
62 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
w pierwszej strofie w ostatnim wersie i w ostatnim ostatnim wersie zgubiłeś(aś) sylabę:) niemniej sympatyczne:)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie